O MNIE

Szkoła językowa ONLINE - jak cudownie, że nie musimy się spotykać.


Świetne hasło, co? Chyba dobrze, że nie pracuję w agencji reklamowej. Uczę dużo lepiej (tak mówią). Tak na serio - naprawdę dobrze Cię widzieć.

Mam na imię Dominik. Rocznik 1984, chociaż niektórzy dają mi ze 104 lata. Filologię angielską skończyłem równie dawno. A potem przez jakieś 200 lat uczyłem w szkole. Praca, szkolenia, kursy językowe, dzienniki, egzaminy... I tak bez końca. Tobie chyba też nie kojarzy się to zbyt dobrze, prawda? No właśnie.

Fakt, współpracowałem z wieloma szkołami na terenie całego chyba Dolnego Śląska. Prowadziłem lekcje języka dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Pracowałem w ogromnych aulach, niewielkich salach lekcyjnych i mikroskopijnych biurach. Tworzyłem kursy branżowe, biznesowe, unijne i specjalistyczne. Pisałem programy nauczania, pomagałem nadrobić zaległości w nauce.

W pewnym momencie pomyślałem jednak, że przecież można zrobić to trochę inaczej. Nie, żeby od razu z rewolucyjnym uśmiechem palić wszystkie podręczniki, ale gdyby tak zamiast na ocenach, testach i gadaniu do tablicy skupić się na spotkaniu i rozmowie z drugim człowiekiem?

A gdyby do tego zrobić to wszystko ONLINE?

NAPRAWDĘ DOBRZE CIĘ WIDZIEĆ!


Wierzę, że kiedy dwoje fajnych ludzi się spotyka, to musi z tego coś wyjść!

CO W MENU?

Kurs językowy online? Zajęcia w firmie? Korepetycje? O co chodzi w tym całym zamieszaniu?


Szanowni! Drodzy! Mili!

Całym sercem wierzę w wolność, jaką dają kursy online, dlatego większość moich zajęć odbywa się właśnie w sieci. Wyobraź sobie, że uczysz się w miejscu, które jest najbardziej Twoje. Wyobraź sobie, że jesteś w lesie, na plaży, na końcu świata, a my przez sieć rozmawiamy po angielsku o tym, co widzisz. Fajna perspektywa, co? To jest właśnie potęga Internetu!

Jeśli jednak wolisz spotkanie z żywym człowiekiem, niegroźne Ci wirusy ani inne zombie, nie ma problemu -- chętnie zorganizuję dla Ciebie stacjonarne zajęcia w Legnicy, Chojnowie lub we Wrocławiu, u siebie w domu, z dojazdem lub w Twojej firmie.

Aha! Zapomniałbym. Naukę będziesz mógł rozpocząć i zakończyć w dowolnym momencie (chociaż nie lubię rozstań), kiedy tylko uznasz, że umiesz już wystarczająco dużo. Bez gwiazdek, haczyków i małego druku.

Ps. Kliknij, proszę, na rozwijane menu po prawej stronie (na komputerze) lub na dole (telefon). Znajdziesz tam pełen zestaw kursów - nie przejmuj się, jeśli nie widzisz tego, czego szukasz. To przecież dopiero początek.

Bo nic nas nie ogranicza, prawda?

Od tego zaczynamy. Tradycyjny kurs językowy, taki konkretny, oparty na dobrych podręcznikach znanych wydawnictw. Obierzemy cel i będziemy do niego konsekwentnie dążyć. Nie będę przekonywał Cię, że "angielski w 30 minut" ma sens. Nie ma. Pogadamy (NAJWAŻNIEJSZE!), trochę popiszemy, poćwiczymy słuchanie, powalczymy z gramatyką.

Uprzedzam. Tak, będą zadania domowe.
To trochę poważniejszy kurs, chociaż blisko mu do tradycyjnych zajęć językowych. Te same schematy, ten sam model pracy. Mówienie. Pisanie. Słuchanie. Gramatyka. Słownictwo. Różnice? Zdecydowanie tematyka.

Pogadamy o spotkaniach biznesowych, sprzęcie biurowym, poćwiczymy zwroty przydatne podczas prowadzenia prezentacji... Słowem, wszystko, co ma związek z biznesem.
To, co lubię najbardziej. No, bo czy jest coś lepszego, niż rozmowa z drugim człowiekiem? Tak, będzie dużo gadania, sporo słownictwa, minimum teorii, żadnego pisania. Słowem, naprawdę fajnie spędzony czas. Poćwiczymy te rzeczy, które w prawdziwym świecie przydają się najbardziej.

KO-MU-NI-KA-CJA.
No tak, nazwa tłumaczy już właściwie wszystko. Takie kursy to trochę mniej mówienia, dużo zadań egzaminacyjnych i sporo pracy z podręcznikiem. Tylko tyle i aż tyle.

Egzamin ósmoklasisty? Matura? Cambridge First (FCE)? Advanced (CAE)? Hej! Śmiało!
Właściwie od tego powinienem był zacząć, bo spotkania twarzą w twarz nie są ostatnio w modzie, prawda?

Ogarniemy każdy możliwy rodzaj kursu. Nieważne, w jakim miejscu na świecie mieszkasz. Potrzebujesz komputera, konsoli albo jakiegoś w miarę sprawnie działającego smartfona z dostępem do Internetu. Nic więcej.
Masz jakiś problem (wiem, zabrzmiało jak groźba)? Damy radę. Przegadamy i poćwiczymy wszystkie te rzeczy, których nie udało się zrozumieć w szkole. Nieważne, z jakiego powodu.

Sam zdecydujesz, w jakiej formie. Same konkrety. Bez marnowania czasu.

HEJ! SŁUCHAJ!


Może to właśnie ten moment, w którym odważysz się mówić po angielsku?

MOJA FILOZOFIA

... czyli jak to wszystko ogarnąć i nie zrobić sobie przy tym krzywdy.


Dobra, przez chwilę postaram się być zupełnie poważny. Nie obiecam Ci, że nauczysz się języka błyskawicznie, w pół godziny, tydzień czy miesiąc. Masz jednak moje słowo, że da się to zrobić. W jaki sposób? Zerknij, proszę, poniżej i poczytaj o tym, w co wierzę.

Znajomość języka to...

... umiejętność skutecznego wyrażania myśli. Zgodzisz się ze mną, prawda? Mimo że w czasie zajęć pracujemy nad wszystkimi sprawnościami, najważniejsza dla nas powinna być komunikacja. Słowem - uczymy się mówić na nowo!

Skuteczna nauka...

... polega na "zanurzeniu się" w języku, dlatego tak ważne jest, żeby już od samego początku mówić w języku obcym. Jest jedno 'ale'. Nie róbmy niczego na siłę. Jeśli czujesz, że to jeszcze nie TEN moment i potrzebujesz wsparcia w języku polskim - jasne. Nie ma w tym niczego złego!

Błędy...

... są przecież czymś zupełnie normalnym. Popełniamy je niezależnie od tego, w jakim języku mówimy. Najważniejsze, żeby strach nie uciszył nas na dobre.

Powtórki...

... są niesamowicie ważne, chociaż często o tym zapominamy. Pamięć jest ulotna, wszyscy o tym wiemy. Warto więc systematycznie wracać do tych rzeczy, które omówione dawno temu, mogą wydawać się już zupełnie nieistotne.

Pozytywna atmosfera...

... ma ogromny wpływ na skuteczność nauczania, serio, wiem, co mówię! Chyba nikt nie lubi tych twardych szkolnych ławek, prawda? No i kto chciałby być kolejnym numerem w dzienniku? Budujmy więc pozytywne relacje, motywujmy się. W końcu mamy wspólny cel.

Moja rola...

... wbrew pozorom polega na niczym innym, jak tylko na pokazaniu JAK się uczyć. Obiecuję, że zrobię wszystko, żebyś poczuł się samodzielny i niezależny w tym, co robisz.

POGADAJMY!


Masz pytania? Chcesz po prostu porozmawiać o nauce angielskiego? Zadzwoń, śmiało!

CENNIK ZAJĘĆ

No tak... Ile to wszystko kosztuje?


Nie jestem księgowym, ale koszty tnę tam, gdzie warto. Pomijam pośredników, dyrektorów, sprzątaczki, a kawę robię sobie sam. Najchętniej prowadziłbym szkolenia za darmo, ale ZUS nigdy nie chciał zrozumieć mojej filozofii. Ceny zajęć znasz jednak już na samym początku. Zerknij do tabelki, proszę. Pamiętaj, że prowadzę legalną firmę, więc jeśli potrzebujesz faktury, to żaden problem. Zapraszam!

Aha! W ramach naszej współpracy dodatkowo:

  • bezpłatnie przeprowadzę pierwsze zajęcia, na których porozmawiamy o Twoich oczekiwaniach; okreslę Twój poziom znajomości języka,
  • stworzę odpowiedni program nauczania dostosowany do Twoich potrzeb,
  • przygotuję dodatkowe materiały (artykuły, słownictwo, zestawy fiszek) tak, by nauka była jeszcze skuteczniejsza,
  • dam Ci poczucie rozmowy z partnerem, a nie bezduszną maszyną do nauczania.

Liczba słuchaczy Zajęcia: 60 minut Zajęcia: 90 minut
1 osoba 50 zł 75 zł
2 osoby 65 zł 97 zł
3 osoby 75 zł 112 zł
4 osoby 85 zł 127 zł
5 osób 90 zł 135 zł
6 osób 95 zł 142 zł
7 osób 100 zł 150 zł
8 osób 105 zł 157 zł
9 osób 110 zł 165 zł
10 osób 115 zł 172 zł

NIE KOMPLIKUJMY!


Kocham minimalizm. Życie bez umów, haczyków i drobnego druku jest po prostu łatwiejsze.